poniedziałek, 24 maja 2010

nie



jednak Kocham. (niestabilna emocjonalnie- to wiadomo od dawna).

piątek, 14 maja 2010



nie umiem być z kims, a teraz wpadlam i nie moge wyjsc, bo wiem, ze go skrzywdze. nie lubie krzywdzic. zobowiazalam sie, mowiac "Kocham", niestety nie tylko tym. krzyczalam zwiazek odbiera niezaleznosc, a gdy tylko sie zjwil, wpadlam do jego samochodu. on jedyny nie byl mna zainteresowany, sposrod calej bandy ociekajacych slina psiakow. on jedyny nie dostrzegal we mnie gwiazdy, i nie patrzyl tym wzrokim, wzrokiem, wzrokiem. trawm w tym, by utiwerdzic sie w przekonaniu. przekonaniu, ze jestem warta, warta troszke wiecej, niz kiedys.

czwartek, 13 maja 2010



cieżko wyjsc bez makijazu, ciezko rozebrac się i pokazac siebie prawdziwego.
ja ciagle cos ukrywam, to ze jestem uzalezniona od nikotyny i alkoholu.
to, ze przechodze meczarnie w swoim ciele.
jestem bogata! jestem bogata i biedna!
dzis stracilismy 20 000$, ile zyskamy lub znów stracimy jutro?
to nie ważne, żyje oblepiona dolarami, które z chęcia bym odlepila, rozdala.
żygam.

czwartek, 6 maja 2010

pastele, kryształy,zgrany duet, botanika, kamizelka, w tym sęk, że wszystko to jest gówno oprócz moczu.
napiałam do niego, nie wiem czym jest kochanie. codziennie piszę to jednemu facetowi, a później robi mi z życia gówno.
szczerze powiedzieć, co chcę i czego pragnę, nie potrafię.
nie zdolna. nie, nieudolna. nie zdolna.